szkarłatne linie wypływały spomiędzy bezwładnych warg Juana. Powietrze zdawało .
Nie chciałam ich powiedzieć…. Jestem legalną egzekutorką wampirów z uprawnieniami do działania na terenie tego stanu. Xavier i jego banda porwali chłopca. Chcę go odzyskać, żywego. Pomożesz mi w tym. Ma wrócić do domu żywy albo pójdę do sądu i zdobędę nakaz twojej egzekucji.. – Porozmawiamy później – powiedział złowieszczo Eric.. - Świetnie się spisałeś, montując Vannę. Ze mną też sobie poradzisz.. — Jestem agentką - powiedziałam. Miałam podrażnio¬ne gardło i chrypiałam. — Nie zabijam przestępców. Przy¬prowadzam ich żywych..