- Oczywiście - powiedziałam. .
Staram się być wobec ciebie łagodny, słuchać ciebie. Ta dzikość zawsze się wyrywa na wolność,. . Stwór odwrócił się do mnie. Ujrzałam twarz, która nie była ani ludzka, ani zwierzęca, lecz wydłużona i obca, z kłami i ślepymi, gorejącymi oczami. Stwór cofnął się i nagie ciało pokryło się skórą, która przesłoniła tkanki i niemal całkiem nagie kości. Nigdy czegoś podobnego nie widziałam. Kiedy złożyłam się do strzału, wymierzyłam w coś, co od biedy można by uznać za ludzką twarz. Długie białe włosy okalały oblicze o mocno zarysowanych kościach. Nagle potwór ruszył biegiem - jeżeli biegiem można nazwać osiągnięcie oszałamiającej prędkości, która sprawiła, że jego ciało wyglądało jak rozmyta czarna struga. To coś biegło tak, jak inne wampiry latały, tego fenomenu nie sposób było określić innym słowem, a w każdym razie ja tego nie potrafiłam. Wampiry miały wiele talentów. Niektóre latały. Ten biegał. Zniknął, zanim zdążyłam nacisnąć spust.. Strona | 62. Zgroza.. Bramsów. Kiedy wróciłam bez Iana, myślałam, że Don pęknie w szwach. Albo. Jakiejkolwiek jego cząstce w jej krwiobiegu przerażała ją.. Roman zatrzymał się w pół kroku. Czyżby o to chodziło? Shanna wykazała zadziwiającą. Z zaskoczeniem malującym się na twarzy.. - W Rzymie - wtrąca, rzucając mi poważne spojrzenie..